sobota, 27 sierpnia 2016

Sierpień- cierpień...


















Lato, jakże cię ubłagać?
prośbą jaką? łkaniem jakim?
Tak ci pilno pójść i zabrać
w walizce zieleń i ptaki?

Ptaków tyle. Zieleni tyle.
Lato, zaczekaj chwilę.

K. I. Gałczyński
Zaczekaj, proszę, bo nie nadążam...

niedziela, 21 sierpnia 2016

Dobre uczynki liczą się w niebie?

Ciekawe, czy wszyscy ludzie na świecie mają durnych sąsiadów.
Ja mam.
Jak stanie się frontem do domu, to ten po prawej.
Po raz kolejny walczę o prawo do życia.
Kocie prawo.
Błagam, żeby nie robił maluchom krzywdy.
Obiecuję, że znajdę domy.
Znajduję.
Dziś pojechało maleństwo z rudą plamką na czole.
Szczęścia, cudaczku!



piątek, 12 sierpnia 2016

czwartek, 11 sierpnia 2016

Podróże małe i duże






 "Masz, spalcie to w kominku"- mama wręczyła mi wczoraj Torbę Wspomnień z Tamtych Lat.
Mam spalić marzenia?
Przedtem chociaż sfotografuję...

wtorek, 26 lipca 2016

???

Powinnam napisać, że to zadziwiające, jak łatwo przejść z jednej strony na drugą, że się nie spodziewałam, że człowiek nie zdaje sobie sprawy, że powinien cieszyć się tym, co ma, że...
Nieprawda.
Od zawsze wiedziałam, że to tylko chwila.
Teraz gramolę się z powrotem.
Mam nadzieję, że się uda.
I że starczy sił.

poniedziałek, 25 lipca 2016

Bez planu, składu i ładu

Wiśniowy sad...



A dalej w malinowym chruśniaku...



... a wszystko przepasane jakby wstęgą, miedzą zieloną
 na niej z rzadka ciche grusze siedzą...
Czy to jest miedza?












Jutro popłyniemy daleko,
jeszcze dalej niż te obłoki,
pokłonimy się nowym brzegom,
odkryjemy nowe zatoki;
nowe ryby znajdziemy w jeziorach,
nowe gwiazdy złowimy w niebie,
popłyniemy daleko,daleko,
jak najdalej, najdalej przed siebie.
(...)
K.I. Gałczyński.

Plany, plany...cich-sza, bo łatwo rozśmieszyć Pana Boga.